• Wpisów:113
  • Średnio co: 13 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 09:56
  • Licznik odwiedzin:4 669 / 1505 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Istnienie jest nieprzewidywalne,czujemy, kochamy, wymagamy od siebie i od innych. A gdy coś się nam udaje - wierzymy że to jest już najlepsze i zapominamy że równie szybko jak przyszło tak szybko może miną i zadać nam nieprzewidywalny cios w plecy.
Czujemy się wtedy osamotnieni, pełni niepokoju, żalu do wszystkiego co jest wokół nas. Trudno pogodzi się z myślą że często jest to wynikiem naszych podejmowanych decyzji i błędów których nie koniecznie dostrzegamy przez pryzmat szczęścia.
Nie mamy umiarkowania w uczuciach. Albo mocno kochamy albo nienawidzimy. Albo jesteśmy EXTRA szczęśliwi albo wszystko wokoło nas jest żmudne, melancholijne i odbiera nam chęć do życia.
I wtedy nasuwają się pytania: Dlaczego właśnie ja? Czy gdybym wtedy zrobiła inaczej to byłoby dobrze? Czy Bóg tak chciał, czy przestał we mnie wierzyć?

To trudna ścieżka. Trudne jest nasze życie. Trudne są wybory których dokonujemy. Ale nie warto tracić nadziei i wiary w samego siebie. Trzeba przyjąć do wiadomości : Dzisiaj jest tak a jutro inaczej ;** )

Przyjemności ! <3
 

 
Wybaczcie że tak dlugo nie pisałam,ale zaszło tak wiele zmian w moim szalonym życiu że chyba sama zgubiłam własną tożsamość i dopiero ją znalazłam. Jak i wiele odpowiedzi,które w sumie zawsze były tuż obok mnie.
Co najważniejsze udało mi się dostać nową pracę,aczkolwiek czy się w niej odnajdę dopiero się okaże. Ale to już jakiś postęp. Nie jest to ma wymarzona praca ale teraz bardzo ciężko jest dostać pracę w której czujemy się dobrze,aczkolwiek żyć i płacić trzeba.
Niedługo kolejna porcja egzaminów mnie czeka ale temu też podołam-tak łatwo nie rezygnuje ani się nie poddaje

To dziwne i jednocześnie fascynujące jak człowiek z dnia na dzień potrafi pod presją zmienić całe dotychczasowe życie i zapomnieć o byciu sobą. Łatwo to wykonać bo jest ledwo zauważalne ale mocno odciskujące piętno na tym co jest w okolo nas.
Dobrze jest mieć wtedy ludzi którzy widzą ciebie i potrafią ci dać mocnego kopa w dupe bys się obudzil-za co będę musiała im z całego serca mocno podziękować:-)
Trzeba żyć a nie tylko istnieć jak kiedyś usłyszałam od kogoś . Pozostawić po sobie ślad. Nieważne czy mały czy duży ważne by był to taki ślad dający energię do kolejnych poszukiwań.
W sumie nie wiem co mnie czeka w przyszłości ale wydaje mi się że będzie to pewnie przyszłość szalona i nie pewa jak i moje całe życie ;*
A co u was?
Dobranoc.

 

 
. . ono nas po prostu stawia przed faktem dokonanym. Niekiedy stawia to nas na nogi i jest naszą siłą a niekiedy naszym upadkiem. I nie ma ani jak ani czym się chronić.
A mimo to próbujemy, ciągle i ciągle. Być "nad" , staramy wyprzedzić sytuacje, by nas to nie bolało. Byśmy jak najmniej doznali cierpienia.
Są momenty gdy tak się zatracamy, że zapominamy o tzw " Bożym świecie" i tylko przez naszą własną niezależność tracimy to co jest dla nas coś warte. I nie zawsze da się to odkręcić, niekiedy w ogóle.
A i w takich momentach jest nam łatwiej zwalić winę na kogoś, na życie, na to że "tak już musi być" , niż przyznać się do własnego błędu.
I gdzie szukać tutaj odpowiedzi?
Niekiedy w nas samych. Nasza troska o to by było jak najlepiej, byśmy mieli lepiej niż inni i jako dzieciaki, by i nasze potomstwo miało lepiej czasami stawia nam wygórowaną cenę z której zdajemy sobie sprawę dopiero po fakcie.
Mam wielką nadzieję nawet ot tak sama dla siebie, że i ja w końcu zauważę popełniane niekiedy błędy z poczucia obowiązku, z oczekiwań innych i z własnych doświadczeń z którymi nie potrafię się uporać.
To trudne, bo mimo iż próbuję na siłę iść do przodu to przeszłość jest zawsze krok przed mną, i daje mi poczucie cholernej samotności z którą nie potrafię się uporać pomimo przyjaciół których mam , i którzy są dla mnie całym światem. Są moją rodziną.
Nie chciała bym nigdy by oni odczuli to co ja czuję, i z czym codziennie się zmagam. Chyba nie chciałabym po prostu w ich oczach wyjść na cholerną egoistkę, bo ciężko pracowałam na to by ich mieć.
To tyle, tak mnie wzięło na jakieś sentymentalne myśli. Trzymajcie się i do kolejnego napisania !
A i bardzo dziękuję wam za każdy was komentarz.
 

 

siemka
Czasami zastanawia mnie jedno:
ile do cholery jest za mną a ile przed mną. To ciągle walczenie o coś, ciągle kłótnie,porażki i nie odgadniete pytania. Gdzie jest końcówka,i jak ją przewidzieć?
Gdzie kończy się nasza silna wolą,energia i pizytywny obraz świata dookoła. Kiedy ten moment nadchodzi i jak go wyczuć by sobie ze wszystkim poradzic nie tracąc radości.
  • awatar mścicielka998: Potwierdzam :c ile musimy jeszcze przecierpieć by być nareszcie szczęśliwi:c
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ale witam oczywiście was dozą ciepła !


Na dworze -10 , a czuje się jakby było o wiele wiele więcej, jedyny plus tego to chyba taki że jak ktoś nie musi wychodzić to nie wychodzi xD
No i pięknie słoneczko bynajmniej u mnie przyświeca ! Co robi na tle tego przymrożonego nie co świata naprawdę świetny efekt, a przecież niby to nic wielkiego )
Ile bym dała by móc teraz się przejść a nie szykować do pracy


Dodatkowo mam mnóstwo nauki, bo w sobotę egzaminy a mi się okropnie nie chce!!
Z drugiej strony to ostatnie na ten semestr Więc będzie można spędzić weekendy nie co luźniej. Albo w ogóle odpuścić któryś a potem odpisać ;]
Ojjj tak ^^! <3
W końcu wyśpię się tyle ile będę chciała A nie 6 lub 5 godzin i na nogi :<
Będę mogła jak to wczoraj usłyszałam " w końcu posprzątać pokój" ... no ale przecież to nie ma wina, że rano się spieszę i nie mam czasu a wieczorem się kładę i w sumie już nie wstaję ;D
Wszystko da się ogarnąć, tylko ze spokojem ;D !!


Trzymajcie się ! ;**
 

 


Ktoś by powiedział, że świat składa się tylko z ludzi, przyrody i powietrza, ktoś inny z kolei gdyby się uparł opisał by go jeszcze piękniej:
stanowi on nasze życie, jest naszym życiem, daje nas cisze , chaos i spokój, jest wraz z nami, ani my bez niego ani on bez nas itd.
Często myślę nad tym jak wielu ludzi jest wrażliwym na sprawy do których inni w ogóle nie przykuwają uwagi. Czemu tak jest?


Czasami wydaje mi się że sami w sobie zamykamy tę empatię, wrażliwość i czułość a tylko dlatego że za wiele razy dostajemy tzw. " kopa w dupę" . Rzadko kiedy możemy polegać na sobie a jeszcze rzadziej na innych.
Gdyż nasze zmienne uczucia, nastroje i humorki sa nad nami góru.
Czasami ich nie rozumiemy a czasami wydaje nam się że to wszystko ma sens.
  • awatar Gość: Fajny blog! ; Jest coś w tym co piszesz. Jakiś sens.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Dziękuję wszystkim którzy tak licznie zaglądają tutaj ! Powiem wam szczerze że bardzo mnie to zaskoczyło- pozytywnie oczywiście ;D To wielka przyjemność być tu z wami ! ) Jeszcze większa , gdy można własne zdanie i myśli przelać i być zrozumianym bądź wyrazić własne zdanie
Uwielbiam was !


A tak po za tym to ....

Czas leci nieubłaganie, a mi coraz mniej się czegokolwiek chce. Może to przez ten mróz, który nie ukrywajmy daje ostro w kość ;D
Zazdroszczę młodszym co mają właśnie ferie, bo przynajmniej mają niezłą frajdę i że do szkoły nie trzeba chodzić i że śnieg ;D


Teraz na ostatnią chwilę mam mnóstwo egzaminów, dlatego też jak już wrócę z pracy i się pouczę to nawet nie mam chęci na skorzystanie z komputera, tylko na wygodne i ciepłe łóżko ...no bo rano codzienna powtórka z rutyny.
Gdybym jeszcze miała przynajmniej pewność, ze tak to jest to co chcę w życiu robić, ale jej nie mam. To tym bardziej mnie dopada "szkolny leń" . Bo nikt nie chce męczyć się w czymś , z czym nie wiąże swojej przyszłości.
Szkoda tylko że niestety w większości przypadków nie mamy na to za dużego wpływu. Bierze się tę dziedzinę w której "na pewno" znajdzie się pracę -choć i co do tego nie jestem pewna.
Człowiek po gimnazjum nie zawsze wie co chce robić , a gdzie dalej. Jest coraz więcej wahań.
I w sumie to rękoma i nogami chce się uciekać....


Teraz postaram się przynajmniej raz na dzień wpaść do was :} Mimo tych wszystkich zajęć , bo chcę .
Trzymajcie się !
 

 

Co tam u was słychać? Mam nadzieję, że jest Ok a nawet jeżeli niekoniecznie to pamiętajcie że..." jutro też jest dzień" , nowy, z nowymi niespodziankami i niekoniecznie taki zły jak dziś, tak więc na końcówkę tego dnia proszę o ....


Dokładnie jak wyżej widać, szeroki uśmiech Dla jednych nie wiele znaczących a dla drugich dającym otuchy i jakieś energii by iść do przodu.
A co u mnie?
w sumie to ciągłe zmiany, i te dobre i złe. Mnóstwo decyzji i nie odgadniętych pytań na które nie zawsze są odpowiedzi. No ale to życie, prawda?;}
Po za tym, zauważyłam że baardzo wiele mam w głowie przemyśleń, którymi chciałabym się podzielić, jednakże przeważa nad mną strach że przecież nie każdy je zaakceptuje, polubi.


To trochę jak z siedzeniem na ławce w szkole lub w parku i przyglądaniem się ludziom wokoło, a przecież nie raz nie dwa tak właśnie jest.
Każdy na każdego patrzy, i od razu ocenia nie znając dokładnie życia danego człowieka, to bywa czasami nawet przerażające jak my ludzie sami sobie szkodzimy.
Uczymy dzieci dobroci ale sami jej nie mamy, wyrozumiałości ale w nas ona ginie, akceptacji drugiego człowieka, ale sami mamy do niego uprzedzenia, a przecież dzieci nie są głupie i dostrzegają częściej i szybciej rzeczy o których my nie mamy pojęcia.
I wtedy łapiemy się za głowę szukając wytłumaczenia od kogo się one nauczyły, bo przecież na pewno nie od nas. Kolejny błąd.



Życie może i nie byłoby trudne gdybyśmy sami go nie komplikowali, nie chcieli więcej, gdybyśmy nie chcieli zmieniać świata w Utopię. A starali się żyć jakoś inaczej, mniej złośliwie, bez zazdrości że " drugi ma lepiej".
Trudne, i najczęściej niezrozumiałe.
A gdzie szukać winy jak nie w drugim człowieku. Niby każdy z nas mówi, że nie jest egoistą ale zawsze gdzieś jest coś co daje nam korzyść. I prędzej czy później to widzimy. Z tym że jedni potrafią się z tą myślą oswoić ale nie panoszyć a inni się zatracają, mam nadzieję że ktoś kiedyś znajdzie i na to lekarstwo. Na tę niezdrową i szaloną zazdrość, która niszczy serca, i przeobraża człowieka w chodzący kamień.

Dobranoc ;*
 

 

Troszkę czasu mnie tu nie było, ale wiecie sami jak to jest: pełno obowiązków, masa zadań i ciągła karuzela w głowie. Zaczynam zastanawiać się momentami, po co się tak staram ? Dla siebie i własnej satysfakcji - skoro inni ludzie tak bezprecedensowo potrafią nas ocenić, i skreślić na samym początku. I wtedy pozostaje nam tylko mina:


Podobnie z pracą. Mówi się, że jej nie ma ale jak jest to :
- albo ludzie narzekają bo " za takie pieniądze" to oni robić nie będą; a przecież lepiej mieć niż nie mieć
- albo pracodawcy mają wymagania jak z nieba, bo gdzie taki absolwent po szkole ma zdobyć " Doświadczenie 3 letnie - handlowe itd. itp., gdzie ma nauczyć się czym jest praca?! W szkole przygotowują ale to nie to samo co życie codzienne. !!! Tylko siąść i płakać patrząc w niebo albo.. iść do przodu i jakoś przetrwać.

Naprawdę potrafimy sami sobie , ludzie ludziom dać w kość. To przykre, bo nie tak przecież chcemy by wyglądał nasz świat.
Młodzi nabijają się z pijaków, bezdomnych i źle ubranych .
Starsi odganiają, nie udzielają pomocy, krzywo patrzą i cieszą się że to nie oni tak mają.
Ale skąd ta pewność, że kiedyś i nas to nie spotka?
Bo np.: firma w której pracujemy zbankrutuje, małżonek zostawi nas z długami, stanie się jakiś wypadek bądź tragedia, dziecko zachoruje. I co wtedy?
Wtedy to My - Ci Sami którzy wyśmiewaliśmy ludzi, którzy mają gorzej od nas, będziemy potrzebowali pomocy i będziemy jej szukać, albo nie damy rady i się poddamy , łapiąc w butelkę.

Być może kiedyś to zrozumiemy, docenimy to co mamy i podamy dłoń drugiej osobie. Bo nikt nie czyni źle " bo chce" , tylko dlatego że na różne sytuacje różnie działamy.
Jesteśmy silni , ale w naszej sile jest też słabość.
I wydaje mi się że kiedyś w przyszłości umierając Bóg nie zapyta się: " Jak wielu ludzi spotkałeś? Jak wielu miałeś przyjaciół?" , tylko " Ilu ludziom pomogłeś? I do ilu z tych swoich przyjaciół wyciągnąłeś dłoń bezinteresownie, nie oczekując niż w zamian?".
Ot takie przemyślenie mi dziś weszło do głowy !

P.S Miło znów z wami tutaj być ;] ...!

  • awatar KatieC: mądrze piszesz, uważam tak samo. nastawienie ludzi do siebie samych jest przerażające i zarazem poprostu smutne, ze tak się dzieje
  • awatar Kiedyś będzie nas więcej...: Pomaganie innym w potrzebie to szlachetny gest. Ale dzisiaj na bezinteresowną pomoc raczej nie ma co liczyć. Samemu trzeba sobie jakoś radzić.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kochani to Szczęśliwego Nowego Roku <3
Oby był lepszy niż poprzedni i bardziej czadowy :-*!
Niech marzenia wam się pospełniają !
A i zdrowie dopisuje!:-*
 

 
A moim największym życzeniem jesteś ty.
Gdy się zgodzisz to Twoim będę ja.
Nie taka jak kiedyś-bo i mnie życie dosięgło.
Nie taka z przyszłości bo nie wiem co zrobię kiedyś prócz tego że będę przy Tobie,całym sercem i dusza.
Ale taka teraz, z wszelkimi wadami i zaletami,humorkami i niezrozumiałymi żartami, kochająca się przytulać, czuć, i łasić.


Nie chcę byś budował dla mnie zamki, byś zabierał mnie w egzotyczne podróże czy codziennie do restauracji,albo każdego dnia upewniał mnie o swojej miłości.


Chcę byś był. Chcę iść nie przed Tobą,ani za Tobą ale obok ciebie. Wiem,że nie wszystko będę rozumiała,że czasami palne głupotę czy zrobię coś nie tak. Zdaje sobie sprawę że będą dni kolorowe jak i te trudne.
Ale chce. Chce spróbować. Chce budzić się przy tobie. Przytulić cię. Uszczęśliwiać,i dawać każdego dnia tyle czułości byś wracając do domu po ciężkim dniu w pracy czuł ją jeszcze. Chce tylko ciebie. Bez całej reszty.


Tak mnie jakoś naszło :-) Prawdą jest że czasami zapominamy o miłości a popadamy w rutynę. Żyjemy z kimś bo tak trzeba. Kochamy ale nie potrafimy doświadczać tego uczucia tak jak wcześniej.
Szkoda.
Miłość powinna być miłością trwałą od początku do końca,w bogactwie i nędzy. Ale wspólnie;-)

Pa!:-*
 

 
Siemka!:-P
No i święta minęły,tak szybko jak się pojawiły. I tylko w lodówce widać że jeszcze chwilę temu były.
Cieszę się trochę na myśl,że wychodząc teraz mogę normalnie pójść no sklepu i nie czekać w kolejce;-)!!! To jest radość. Nie lubię tłoku :-)


Po za tym to wszystko jakoś szybko przemija, wczoraj jeszcze byłam tam,z tymi których kocham,a dziś jestem tu-w pokoju,patrzę w sufit i szukam tego ,,czegoś,, co by oddało mi te tak przyjemne uczucia :-)
Postanowień mam ogrom choć nie mam pojęcia jak to wszystko pójdzie w praniu-wiadomo dzisiaj ,,tak,, a jutro nie:-)
zmienność ot co

Zastanawiam się nad sylwestrem,w sumie dostałam zaproszenie-ale nie jestem pewna czy chcę. Racja że nie chce nie pije,ale to zaraz jest że skoro nie pije nie potrafi się bawić a mi jakoś szczególnie na tym nie zależy. Dziwne nie?
Kocham święta ale z roku na rok są one traktowane tylko jako czas wolnego,czas picia. Nie śpiewa się już kolęd wspólnie przy stole-zastępuje je telewizor,albo dvd...
Zamiast świątecznych kartek dostaje się sms wklejonego z internetu i wysłanego.
Zamiast upominków wymagamy od siebie nie wiadomo jak ogromnych prezentów i za nie wiadomo jakie pieniądze'a wystarczyłby przecież drobny ale dany i zrobiony z uczuciem :-)
Szkoda-mam nadzieję że kiedyś to wszystko się zmieni. Trzymajcie się!
<3

 

 
Kochani,zdrowych,pogodnych i wesołych świąt:-) Niech wszystkie marzenia wszystkie marzenia wam się spełnią,wszelkie troski odejdą, radość i uśmiech zagości na twarzy:-)
A nawet jeżeli byłyby troski i upadki to w gronie najbliższych wam osób, w miłości i wsparciu:-*!
Wesołych świąt!:-)
 

 
Święta będę miała w tym roku spędzone w gronie przyjaciół :-* bardzo mnie to cieszy,choć na początek ciężko było mi cokolwiek powiedzieć,zgodzić się i w ogóle...
Ale w święta nie powinno być się samemu a bynajmniej nie w Wigilię :-*


Bardzo przyjemnie jest,gdy ktoś mimo wszystko jest. Chce spędzić ten czas z tobą w gronie. Jest to przyjemne i jednocześnie trudne. Ale zawsze mile
Nie spodziewałam się tego-przyjemny prezent od gwiazdora :-D


Całą noc nie spałam, chłopak któremu niby się podobałam, nie potrafił wytrzymać dwóch dni na odpowiedź, chociaż sam mówił bym to przemyślała i... Znalazł sobie inna. Szybko nie ;-)?
Jakoś mnie to w ogóle nie rusza ani nie boli. W ogóle nic nie myślę złego o nim,o sobie :-)
Życzyłam mu szczęścia, gratulowałam i jest ok :-)


Nie chowam urazy, uważam że tak musiało być i tyle :-)
Zresztą jakoś byłam tego pewną. Choć nie wiem czemu. Dziwnie,nie? :-)
A teraz porządki porządki, przygotowywanie potraw itd itd itd ;-) dużo przyjemności <3 ... Kocham święta,mimo wszystko;-)
  • awatar Gość: Powinnaś być szczęśliwa, a nie się wahać:-)! Masz w takim wypadku wspaniałych przyjaciół. A ten chłopak to wydaje mi się że nikogo w takim razie nie traktuje na poważnie! Dobrze że się tym nie dręczysz-nie jest ciebie wart i tyle.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Stwierdzam, że czasami warto wypić. Chociażby po to by poczuć się lepiej, no i oczywiście w dobrym towarzystwie
Dni mijają jak burza, ja coraz bardziej myślę jak w tym roku mają wyglądać moje pierwsze samotne w sumie święta w mieście;-)


W sumie dostałam zaproszenie od przyjaciółki bo samemu świat się nie spędza,ale zawsze jest mi tak głupio. To trudne. Ani prezentów ani nic. Choć zawsze twierdzą że nie to jest najważniejsze. Prawda :-D?
Także myślę,że to nie jest zły pomysł. Głupio zawsze jest. Ale jak przyjaciele chcą i nie robią tego z powodu ,,bo muszą,, to nie chciałabym im sprawiać przykrości.



A po za tym to nie wiele,porządki i porządki i jeszcze raz porządki, dzisiaj ten mój wpis w sumie jest taki nijaki ale .... Jakoś tak nie mam żadnych myśli. Wrócę do domu spacerem takze... Mała przyjemność:-D jutro wam to nadrobie. Musicie mi to wybaczyć ;-)
  • awatar Gość: Pewnie że tak:p, czasami można byleby z umiarem
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cała szkoła się rozeszła,pozostała tylko jakąś dziwna cisza po tym jak ktoś w niej przebywał. Dziwne uczucie nie być już w szkole,nie mieć takiej wspólnej wigili czy złożyć sobie życzeń.
Wcześniej się tego nie odczuwało,nie dostrzegało.


Czas tak szybko mi leci,że powoli zatracam się . Na ulicach ludzie przeglądają sklepy,wybierają przeróżne prezenty, wywołują chaos,tracą nie potrzebne pieniądze.
Przecież w świętach chodzi o w szczególności o bycie razem,o wspólną miłość, o to by choć w te jedno święto usiąść razem,rodziną,porozmawiać,pouśmiechac, pośpiewać kolędy,nie spiesząc się,nie wariować


Tak więc cieszmy się sobą a nie tyle co tymi prezentami Nie to jest najważniejsze
  • awatar Gość: Masz racje- to jakaś komedia. Ludzie zamiast cieszyc się sobą...wydają pieniądze których i tak mają mało.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj w sumie przez jeden komentarz,zrozumiałam jak wiele znaczy dla mnie ten blog. I co z tego że czasami nie ma żadnych komentarzy,że mało osób go odwiedza?
Cieszę się,że jest chociaż jedna,może dwie osoby które potrafią dostrzec w nim coś więcej niż tylko ,,wpisy,,.


Że jest ktoś to czyta i być może się uśmiecha . To daje mi naprawdę wielką radość. Zakładając go nie wiedziałam jeszcze czemu to robię. Teraz wiem,że to miejsce jest wyjątkowe. Mogę przelać swoje uczucia,swój optymizm-może czasami aż nadto wyciekający,ale to prawdziwa Ja. To jest dla mnie najważniejsze.
Może ktoś kto będzie to czytał,stwierdzi że to denne,głupie,śmieszne. To nic!
Siedząc teraz w pokoju i pisząc to jestem szczęśliwa,bo wiem że to co robie jest słuszne,sprawia mi radość, kto wie może kiedyś i do was ona doleci,będę się o to starała! ;]


To jest trochę jak magia,jak ciepło,ciepło którego nie może dać żaden człowiek. To się rodzi w nas,tak samo z siebie.
Nie wiem jak bardzo w przyszłości się mój blog zmieni,ale pewnie tak jak i mnie samo życie złapie a potem wypuści;> Nie myślę o tym co będzie jutro,to nie ma sensu! Każdy nawet najgorszy dzień ma w sobie coś z czego można się uśmiechnąć: uśmiechający się przechodzeń, osoba nieznajoma spotykająca cię na drodze i życząca ,,Wesołych Świat,,, małe dziecko przyglądające się tobie a ty widzisz w jego oczach zaciekawienie i podziw,czasami pogardę...ale my też kiedyś tacy byliśmy .
Każdy z nas ma słabości do których nie potrafi się przyznać,moją jest że zostanę sama,że najbliżsi się odwrócą-ale to nie jest złe! Widząc własne słabości,odczuwając je każdego dnia,doceniam siłę z jaką dąże,doceniam siebie bo wiem że skoro się boję to czuje,a skoro czuję to jestem człowiekiem-i to jest najpiękniejsze! :-D


Trzymajcie się ciepło,i dobranoc! :-)
A i dziękuję że tu wpadacie;-)
  • awatar Spaire: Zgadzam się z tym,że nie powinno takiej wagi przywiązywać się do prezentów,bo nie to jest w świętach najważniejsze :)
  • awatar Pixa vol. 2: Możliwość przelania myśli w słowo pisane, to taka mini terapia...
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт !: zakładając bloga też w sumie nie wiedziałam po co ale teraz nie oddałabym go nikomu :) sentyment :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›